O hodowli

Psy towarzyszą nam od 2008 r. Wtedy zamieszkał z nami ogar polski – CYGARO z Beskidzkich Wysp (m.:ENIGMA z Południowej Kniei, o.:ROKOSZ Ogarusy). Zakup psa poprzedzały 2 lata przygotowań, wertowania stron internetowych, zdjęć, wizyty na wystawach w charakterze widza a także udział w warszawskich spacerach ogarzych. Rasę ogar polski upodobałam sobie zresztą już  w szkole średniej, zaginając róg strony z charakterystyką ogara w książce o różnych rasach psów:). Ogar nie jest psem uniwersalnym – nie do końca posłuszny, myślący samodzielnie…A jednak ukochałam sobie właśnie ogary – psie psy. Po prostu.

O naszych codziennych zmaganiach i przygodach można poczytać również na nieOGARniętym blogu na ogarkowie – http://ogarkowo.pl/viewtopic.php?f=5&t=247. Tragiczna śmierć Cygaro utwierdziła nas w przekonaniu, że kochamy te psy ale również w tym, że żyć z nimi byłoby piękniej na łonie natury(…)
Natury, ogromnego terenu do biegania, masy tropów na leśnych ścieżkach doczekała się CYGA Słopnicka Przełęcz (m.: AZA z Nadsańskich Łazów, o.:ZENIT z Gończaków). Zdecydowałam o zrobieniu uprawnień hodowlanych dla Cygi. Jest zdrowa, niesie geny tzw. psów z Łopienia. Sądzę, że mimo pełnego PKR płynie z jej żyłach mało błękitny ale za to wartki strumień „świeżej krwi”:). Hodowlę wyobrażałam sobie na łonie natury, na dużym terenie, dlatego pierwszy miot Cyga miała kiedy na stałe zamieszkaliśmy w Osadzie.

W 2016 r. sięgnęłam po sędziwego już ROKOSZA Ogarusy – ojca naszego pierwszego psa – CYGARO. Mam sentyment do tej linii a do tego psa szczególnie. Udało się krycie i spełniło moje marzenie. Przyszła na świat KRAJKA – jedyna sunia w miocie, wyczekana, wytęskniona. KRAJKA z Glinianej Osady została w hodowli i ma już pierwsze sukcesy wystawowe za sobą:)

img_4031